poniedziałek, 7 grudnia 2015
ROZDZIAŁ DRUGI
-Paliłaś- odprał P.Smith
-Nie ja nie pal...- próbowałam zaprzeczyć ale mi przerwał
-Nie musisz mnie oszukiwać, nikomu nie powiem ale uważajcie na siebie reszta nauczycieli mówi o was bardzo dużo. Jedna wpadka i zmiana szkoły stuprocentowa.
-Yyy... nie wiem co powiedzieć. Ale chyba dziękuje-powiedziałam zakłopotana
Domyślałam się że może tak zareagować, ale dlaczego jesteśmy głównym tematem rozmów nauczycieli ? Nie mówię że jesteśmy aniołkami, ale ....zresztą kogo to obchodzi.
-Pójdę już, a ty zjedz gumę czy coś -posłał mi szyderczy uśmiech i odszedł.
-Czego chciał od ciebie -poczułam jak Bella z ogromną siłą rzuciła się na siedzenie
-Ostrzegł nas, że nauczyciele mają na nas oko ale on nas nie wyda.
-Czyli wyczuł ? Kurwa kolejny do kolekcji -powiedziała załamana
To prawda. Kilku nauczycieli wiedziało już o naszym małym uzależnieniu. Nie robili większych problemów, jeśli tylko obiecałyśmy spokój na lekcji. Wolałyśmy siedzieć cicho przez 45 min. niż problemy z rodzicami.
Kilkanaście minut później byliśmy już na miejscu. Nasz hotel wydawał się być dosyć drogi jak na zawody sportowe. Miał około 10 pięter, a nad nazwą "NEW YORK HOTEL" miał 4 złote gwiazdki.
Wyciągnęliśmy bagaże i udaliśmy się do głównego holu.
-Po usłyszeniu swojego nazwiska podchodzicie tutaj. -Mówił Pan Smith
-Isabella Dallas, Cloe Stone, Rose Schulz pokój 215 piętro 8.Wasz kluczyk i zaczekajcie chwile.
-Nie ma sprawy
-Justin, Noah, Brad, Chris pokój 217 piętro 8
-Alex ty i Logan macie pokój 216 razem ze mną. -powiedział śmiejąc się na koniec
-Na prawdę musimy dzielić się z panem pokojem ? -Zapytał Alex uwalniając się z ucisku Belli
-Niestety tak musi być, nic nie zrobię
-Cały noc zjebana -powiedział cicho
-Będziesz spał u nas kochanie, razem z mną -nie obeszło się bez ich pocałunku
Wypakowałyśmy ubrania i wzięłyśmy razem kąpiel. Może to dziwne ale dla na to rzecz normalna. A z racji tej że wanna zmieściła by 5 osób musiałyśmy to wykorzystać.
W momencie gdy dziewczyny gadały z rodzicami, tłumacząc że wszystko jest w jak najlepszym porządku, udałam się do pokoju Alex'a by "wyjaśnić" kilka spraw, jeśli mogę to tak nazwać.
-Mogę wejść ?-spytałam przed wejściem
-Właź
-Alex w sprawie tej ładowarki do mojego-przeciągnęłam wymyślają kolejne kłamstwo- telefonu...
-Cloe, jeśli chodzi wam o e papierosa to śmiało możecie palić nawet przy mnie.-powiedział przerywając mi
-Jest pan pewn..-nawet nie dali mi dokończyć
-Dzieki Bogu -powiedział z ulgą Logan
-Myślisz że wziąłem tych dwóch i to piętro żeby zepsuć wam wyjazd ? Myślicie -podszedł do swojego plecaka- że nawet taki stary 25-cio letni nauczyciel, nie może mieć e papierosa ?-powiedział pokazując nam jednego z najlepszych e papierosów tego roku.
-Woow- powiedział Alex przyglądając mu się dokładnie- Miałem go kupować, ale ktoś sobie wymyślił wyjazd do Nowego Yorku.-posłał mi mordercze spojrzenie
Może i był to mój pomysł żeby jechać wszyscy razem ale to Bella go przekonała nie ja.
Wychodząc z pokoju chłopaków Pana Smith spotkałam na korytarzu Justin'a który nie odrywał ode mnie wzroku.
-Ty masz jakiś problem ?-Szczerze mówiąc wkurzał mnie
-A muszę mieć jakiś problem, żeby patrzeć się na tak ładną dziewczynę ?- Czułam jak moja twarz robi się coraz bardziej czerwona.
Ukryłam twarz w dłoniach i szybkim krokiem odeszłam do swojego pokoju. Albo robił sobie ze mnie żarty albo... na pewno to był żart. Weszłam do pokoju lekko oszołomiona tym co usłyszałam i rzuciłam się a swoje łóżko.
-Cloe co jest ?-spytała Rose
-Muszę się napić i koniecznie zapalić
-Nie możemy wyjść z budynku pamiętasz ? A jeśli chodzi o picie to trochę się boje
-Smith powiedział ze specjalnie wziął nasze piętro, żebyśmy się bawili bez przypału
-A skąd wiesz że nas nie wyda ?
-Jeśli dobrze pamiętam, aktualnie pali e peta z Alex'em i Logan'em
-Ok to od czego zaczynamy ?-powiedziała podekscytowana Bella
-Daj mi ognia
Usiadłyśmy na oknie które było na tyle duże że pomieściło nasze trzy tyłki. Odpaliłyśmy po kolei swoje papierosy i cieszyłyśmy się chwilą. Nagle usłyszałyśmy pukanie do drzwi co spowodowało że pety szybko trafiły do popielniczki a my zeskoczyłyśmy z okna zamykając je.
-Otwórzcie drzwi -ktoś najwyraźniej musiał się drzeć na całe piętro żebyśmy otworzyły
-Już ide -powiedziałam-Alex chcesz żebyśmy zawału dostały ? Myślałyśmy że to któryś z opiekunów
-Spoko laski opiekunowie już śpią, Smith dostał telefon że dzieciaki z młodszych klas już śpią wiec oni też poszli
-No to zaczynamy imprezę -zobaczyłam dwie szklane butelki na stole i uświadomiłam sobie że będzie to długa noc
Minęła godzina a z naszym alkoholem nie szło za dobrze. Każda z nas śmiała się tak głośno, że Alex nasz dzisiejszy opiekun tracił cierpliwość. Usłyszeliśmy kilka śmiechów na korytarzu i pukanie do naszych drzwi.
-Otworze-podeszłam do drzwi, gdzie ujrzałam kilka dziewczyn z równoległej klasy, kilku chłopaków z paczki Belli i Alexa i oczywiście braci Bieber.
-Możemy dołączyć do was ?-Zapytał Noah
-Jasne nie ma problemu- mówiłam starając się nie pomylić ani słowa
-Nie wyglądasz na trzeźwą skarbie -poczułam ciepły oddech , kiedy Justin szeptał w moją szyje.
Minął mnie i usiadł z resztą na ziemi. Usiadłam obok Rose wplatając w ich rozmowę malutki pomysł.
-Skoro jest nas tak dużo, zagrajmy w grę. Kto jest za ? -wszyscy oczywiście się zgodzili
-Wszystko polega na tym, że kręcimy butelką-sięgnęłam po butelkę z piwa-osoba na którą wypadnie wybiera druga osobę oczywiście przeciwnej płci i wchodzą do łazienki na 3 minuty jeśli osoba wybrana na przykład przez mnie się nie zgodzi na tzw. 3 minuty nieba musi odpowiedzieć szczerze na jedno pytanie zadane przeze mnie jeśli nie odpowie w przeciągu 30 sekund odpada z gry-wszyscy zaczęli sie śmiać i podekscytowani tym co może ich czekać zasiedli do gry.
-Rose zacznij kręcić -powiedziałam
Butelka poszła w ruch a w mojej głowie zaczynały pojawiać się pytania do każdego uczestnika. Proszę ja proszę ja.
Butelka zaczęła zwalniać a moje serce zaczęło szybciej bić. Zamknęłam oczy.
-Justin wybieraj. -usłyszałam głos Belli
Widziałam jego szyderczy uśmiech skierowany w moja stronę.
-Cloe-Jego seksowny zachrypniety głos wypowiadający moje imię przyprawil mnie o gesia skórkę.
-Pytanie czy 3 minuty nieba-Spytał Noah
-3 minuty
Wszyscy zaczęli gwiazdać a ja z duma na twarzy wstałam i weszłam do łazienki słysząc kroki Justina za sobą. Zamknął drzwi na klucz i oparł się o wannę.
-Mogę wiedzieć dlaczego ja ?
-Mogłem wybrać kogo zechce i padło na ciebie-podszedł do mnie przyciskajac mnie swoim ciałem do ściany. Nasze twarze dzieliło kilka centymetrów kiedy jakiś idiota zgasił światło. Odsunelam sie od niego i stanęłam po drugiej pomieszczenia.
-Nie bardzo rozumiem, twój tok myślenia. Zachowujesz się jak dupek a teraz chcesz mnie tak po prostu pocałować podczas głupiej gry ?
-No właśnie to tylko głupia gra -zaśmiał sie cicho
Zrobiłam kilka kroków jego stronę i zapominajac o tym jak bardzo go nie trawie rzuciłam się na niego prawie zwalajac go z nóg. Nasze usta połączyły się bardzo szybko. Oddechy stawały się coraz cięższe i szybsze. Para rąk złapała mnie za pośladki podnosząc moje ciało w górę. Owinełam nogi wokół bioder Justina, pogłębiajac pocałunek. Kiedy nie miałam już nic powietrza odsunełam twarz od chłopaka. Ta chwila nie trwała za długo bo Justin wziął sprawy w swoje ręce. Złapał zębami moja dolną wargę ściskając jeden z moich pośladków. Nasze usta znowu złączyly sie w jedność. Szczerze mówiąc przez stan w jakim byłam podobało mi sie to. W pewnym momencie usłyszałam pukanie do drzwi.
-3 minuty właśnie sie skończyły wyłazić
Zeszłam na ziemię osuwajac sie o ciało Justina . Podchodząc do drzwi chciałam otworzyć ale ręką Justina przeszkodziła mi tym.
-Powtórzymy to ?-spytał poprawiając moje włosy
-Mam taką nadzieje-cmoknełam w usta otwierając drzwi.
-Uuuu i jak było ? Coś cicho tam siedzieliście - Powiedział Logan
-Nie lubimy się -powiedziałam siadając koło Rose
-Trochę zmieniliśmy zasady
-To znaczy ?
-Gdy łazienka jest zajęta, osoba na którą wskaże butelka pije dwa kieliszki pod rząd
-Ciężka noc nas czeka -stwierdziłam a wszyscy zaczęli się śmiać.
Gra nie przestawała nas zaskakiwać. Bella i Alex byli częstymi gośćmi naszego nieba", wiec nikogo to nie dziwiło ze ich 3 minuty trwały czasem 10.Gdy butelka w końcu trafiła na mnie wiedziałam ze jedna osoba jest bardzo chętna na kolejne 3 minuty.
-Justin zapraszam-powiedziałam dość nie wyraźnie, przez ilość alkoholu we krwi.
-I znowu się spotykamy-złapał moja twarz w dłonie wbijając się w moje usta.
-Cloe Justin !-usłyszałam zza drzwi
-Co jest ?
-Przenosimy niebo do sypialni chce nam się sikać. -powiedziała kompletnie zajebana Rose
Wyszliśmy z łazienki udając sie w stronę sypialni.
-Przepraszam usłyszałam za plecami głos Rose
Weszliśmy do pokoju zamykając drzwi na wszelki wypadek.
-Chyba nam coś przerwano -powiedziałam
Reka Justina pociągnęla mnie za nim, po czym wylądowałam na łóżku. Usiadłam na nim okrakiem całując jego miękkie czerwone usta. Złapał za rogi mojej bluzki ciągnąc ja w górę. Ostatecznie wylądowała na ziemi razem z jego podkoszulkiem. Chłopak używając swojej siły przewrócił mnie na plecy nie przestając mnie całować. Jego usta zjechały na moja szyje całując i przygryzając ją. Czułam jak spodnie Justina napinaja się do tego spodnia ze poczułam tona swojej kobiecości. W mojej głowie zebrało się teraz wiele myśli i kilka głupich pomysłów.
-Mógłbym cie teraz rżnąć do osranej śmierci.
-Nic nie stoi na przeszkodzie
I oto mamy rozdział drugi. Czy coś połączy Cloe i Justina? Czy to tylko głupia gra? Zapraszam do komentowania :D Do zoba :d
czwartek, 23 lipca 2015
ROZDZIAŁ PIERWSZY
"Pytasz czy jaram? Of course, I am. Pytasz czy jaram oczywiście że jaram. jaram tak dużo że nie wiem co gadam. Jaram tak dużo jakbym był z Jamajki BOMBA KLAP" *
Słysząc swój dźwięk budzika zerwałam się z łóżka. Wbiegłam jak strzała do łazienki wskakując pod prysznic. Dziś nadszedł ten dzień. Wyjazd do Los Angeles. Co w tym takiego wspaniałego ? Że to nie jest zwykły wyjazd do wielkiego miasta, ale wyjazd na zawody sportowe ze szkoły. Najdziwniejsze jest to, że nie posiadam za dużych predyspozycji do bycia sportowcem w tej dziedzinie. Lekko Atletyka i ja ? To dwie różne rzeczy. Jak czarny i biały. Zero podobieństwa. Nieważne. Myślicie pewnie z jakiej racji tam wgl jadę ? Sama nie wiem. Może dlatego że mój wf-ista uwierzył w bajkę "Przecież umiem biegać nic w tym trudnego" i mnie zapisał. Mnie i moje przyjaciółki. Szczerze mówiąc jedziemy tam ponieważ... Każdy dzień bez szkoły, jest dniem cudownym. Zbiegłam na dół do kuchni, by pożreć swoje śniadanie. Rodzice jak zwykle siedzieli już przy stole wraz z moją młodszą siostrą -Mel. Byłam już spakowana, jedyne co musiałam zrobić, to ogarnąć swoją twarz i włosy i jestem gotowa na wyjazd.
-Zachowujcie się tam -powiedziała mama kiwając palcem w stronę moją i dziewczyn.
-Nie martw się, będziemy grzeczne -pocałowałam ją i przytuliłam na pożegnanie
-Do zobaczenia córeczko. Cześć laski
-Pa pa. Kocham Cię -rzuciłam szybko wsiadając do autobusu
Zajęłyśmy swoje miejsca, które nie do końca nam pasowały. Tzw. tyły zajęli nasi szkolni siatkarze-czytaj bracia "Bieber". Usiadłam wraz z Isabell obok siebie.
-Wszystko mamy ?-zapytałam
-Chodzi Ci o coś szczególnego ?- podniosła znacząco brwi. Posłałam jej mordercze spojrzenie, na co ona lekko zszokowana...
-4 puszki Radlerów cytrynowych, 2 Cytrynowe Lubelskie i jeden Stock grejfrutowy. Zapomniałabym. 2 paczki LM forward .Zgadza się ?
-Jes Of kors- podekscytowane zaczęłyśmy wszystko dokładnie planować z resztą.
Droga zlatywała bardzo szybko. Gdy do naszego noclegu nie zostało zbyt dużo kilometrów, kierowca musiał zrobić postój, gdyż jedna z młodszych sprinterek-jeśli mogę ja tak nazwać- źle się poczuła.
-Za 20 minut powinniśmy ruszać, dlatego nie rozchodźcie się za daleko, skorzystajcie z toalet i wracajcie do środka. Niedługo będziemy na miejscu.
-To co lecimy na szluga ?-zapytała Rose
-Masz co trzeba -szepnęłam
-Tak, chodźcie
Kierując się za tutejsza stację, kątem oka zauważyłam jak bracia Bieber wychodzą z autobusu i idą tuż za nami. Nie zatrzymując się odwróciłam się do nich
-A panowie gdzie ?-spytałam
-Tam gdzie ty -odpowiedział Noah posyłając mi lekki uśmiech. Spojrzałam na Justina który tylko przewrócił oczami. Powtarzając jego ruch odwróciłam się dołączając do dziewczyn.
Zaciągając się kolejnym buchem, katem oka zauważyłam jak pan "Mam wszystko w dupie" obczaja mnie. Gdy nasz wzrok się spotkał, odwrócił głowę delektując się swoim papierosem. Dziwny typ.
Szczerze mówiąc był bardzo... przystojny ? Ale nie bardzo przypadł mi do gustu jego charakter. Nie mogę tego powiedzieć o jego bracie, który był bardzo miły a do wyglądu brata nie brakowało mu za dużo.
Kierując się w stronę autobusu, zauważyłam mordercze spojrzenie jednego z opiekunów, który dokładnie nam się przyglądał. Pan Smith, nauczyciel WDŻ był bardzo wyluzowanym nauczycielem. W końcu miał tylko 25 lat, czego się spodziewać. Jednak jego wzrok, dał mi dużo do myślenia.
Autobus ruszył. Wyciągnęłam słuchawki wraz z telefonem i zakładając je na głowę włączyłam "Maj fejwryt song"- Ride Out. Nucąc pod nosem tekst, zauważyłam jak Pan Smith podchodzi do naszego siedzenia. Zdjęłam słuchawki
-Bella możesz mnie zostawić chwilę z Cloe ?
-Jasne, panie profesorze- nie ukrywam, zaczęłam się trochę martwić.
-O co chodzi Panie ...-przerwał mi
-Paliłaś
Niech to Kurwa !
Jak myślicie jak rozpocznie się ta wycieczka? Czy Cloe już na początku będzie miała nieprzyjemne konsekwencje ? Przekonacie się. To dopiero początek.
Mamy pierwszy rozdział. Jest dość krótki, ale to tylko dla tego żeby was zainteresować do czytania. Rozdział drugi będzie już nie długo. A nawet szybciej niż się zdaje. Mam nadzieje że będzie was przypływało do mnie jak najwięcej. Robię to dla was by zabić wam czas :D
Do następnego <3
Oliwia <3
BOHATEROWIE
Moja wizja głównych bohaterów. Oczywiście jest ich dużo więcej, ale nie będę wszystkich pokazywać. Pojawi się ktoś nowy, post zostanie zaktualizowany :)
Cloe Stone Lat 16
Justin Bieber Lat 16
Noah Bieber Lat 16
Alex Hills Lat 16
Isabella Dallas Lat 16
PROLOG
Czy ktokolwiek z was, kochał kiedykolwiek dwie osoby naraz ?
Niektórzy ludzie twierdzą, że to normalne.
Inni uważają :
"Jesli kochasz jedną osobe i nagle pokochasz następną to wybierz tą drugą.
Bo gdybyś naprawde kochał tą pierwszą nigdy nie pokochałbyś tej drugiej."
A co, jeśli pojawi się ktoś trzeci ?
Dla was to pewnie rzecz niespotykana ,
a dla 15-letniej Cloe to po prostu rzeczywistość.
Zapraszam do czytania mojego najnowszego bloga
"Psychic bond".
Już nie długo przedstawienie postaci i pierwsze rozdziały.
Do zobaczenia nie długo :D
"Jesli kochasz jedną osobe i nagle pokochasz następną to wybierz tą drugą.
Bo gdybyś naprawde kochał tą pierwszą nigdy nie pokochałbyś tej drugiej."
A co, jeśli pojawi się ktoś trzeci ?
Dla was to pewnie rzecz niespotykana ,
a dla 15-letniej Cloe to po prostu rzeczywistość.
Zapraszam do czytania mojego najnowszego bloga
"Psychic bond".
Już nie długo przedstawienie postaci i pierwsze rozdziały.
Do zobaczenia nie długo :D
OLIWIA <3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)